środa, 14 stycznia 2015

#19 ~ 10. dzień A.I.T.

Cześć, Kochane!!
Dzisiaj dostałam okres, nie pojechałam na basen, więc w domu jestem od 14.30  ;D
Tuż po powrocie skoczyłam na wagę, bo rano nie mogłam tego robić. A tam... 46.1!! Jak Boga kocham, jestem taka szczęśliwa! Coś czuję, że teraz będę się jeszcze bardziej pilnować, żeby tak pięknej wagi nie zepsuć <3

Bilans:
kanapka z serkiem topionym i żółtym serem (140)
barszcz czerwony z uszkami (230)
kromka chleba z serkiem topionym (100)
połowa marchewki (6)
Razem: 476/650

Ćwiczenia:
Wall Sit Challenge - Day 22

Jutro z klasą idę na "Hobbita". Trzy godziny siedzenia w kinie, pośród koleżanek żrących jakieś śmieciowe żarcie. I podtykających i je pod nos. Ehhh... Ale w końcu nikt nie powiedział, że będzie łatwo, prawda? c;
Kupię dużą butelkę wody, korci mnie jeszcze, żeby zabrać ze sobą marchew... W końcu lepsza ona, niż popcorn, prawda? ;p


Zresztą, kiedyś to one będą żałowały, że się tak objadały! ;p

A jakie są Wasze sposoby na takie sytuacje?
Trzymajcie się chudo ;*



nóżki *.*

wtorek, 13 stycznia 2015

#18 ~ 9. dzień A.I.T.

Witajcie, chudzinki!
Rano się nie ważyłam, nie zdążyłam niestety ;/
Z dzisiejszego bilansu jestem naprawdę zadowolona :) Tak, wiem, że zjadłam mało, ale jakimś cudem wcale nie jestem dzisiaj głodna! Czyżby skurczył mi się żołądek? c;

Jutro nareszcie żadnych testów. Ufff... Dzisiejszy z chemii nie poszedł mi rewelacyjnie, ale czwórkę powinnam dostać - i tak nie zmieni mi to oceny na semestr :D
A co do ocen - dzisiaj wychowawczyni obliczała nasze średnie. Mam 5.20 ^^ Tak, tak, kujon ze mnie xD

Bilans:
jogurt (116)
gulasz z kaszą gryczaną (280)
marchew (16)
Razem: 412/700


Ćwiczenia:
Wall Sit Challenge - Day 21
50 brzuszków


Dzisiaj serio zjadłam niewiele. Wiem, że niektóre z Was jedzą normalnie nawet o połowę mniej (chudziny!), ale ja rzadko schodzę do tak niskich bilansów... Jutro pewnie zjem więcej ;)

Trzymajcie się, kruszyny ;*




poniedziałek, 12 stycznia 2015

#17 ~ 8. dzień A.I.T.

Heej!
Poniedziałek na szczęście upłynął bez większych nieprzyjemności c; Rano na wadze wciąż piękne 46.7 <3 Czuję, że jest dobrze!

Dzisiaj zjadłam sporo. W sumie bilans byłby ok, gdybym w szkole nie zjadła ryżu ze śmietaną... Na szczęście nie wciągnęłam całej porcji, ale nawet pomimo to... Za dużo kalorii. Zdecydowanie.
Po powrocie do domu zrobiłam dwie serie How to Burn 150 Calories in 8 Min, żeby spalić chociaż część tego wszystkiego ;)


Bilans:
musli z mlekiem (200)
ryż ze śmietaną (280)
jeden chrupek kukurydziany (2)
trochę spaghetti (200)
Razem: 682/750


Ćwiczenia:
45 min WF
2 x 150 Calories in 8 Min
Wall Sit Challenge - Day 20
10 przysiadów
50 brzuszków


Suma: 682 - 2*150 = 382/750 kcal


Dobra, jutro limit 700 kcal. Dam radę! ;D
Zostały dwa tygodnie do moich urodzin. Obiecałam sobie, że do tego czasu schudnę do 46 kg. Wydaje mi się, że to w miarę realny cel, i że uda mi się go osiągnąć. A nawet jeśli nie - nigdy nie zaszkodzi schudnąć chociaż trochę ;]

Miłego wieczoru, Kochane.
Trzymajcie się ;*







niedziela, 11 stycznia 2015

#16 ~ 7. dzień A.I.T.

Buongiorno!
Po śniadaniu wskoczyłam na wagę.  46.7 kg!
Jestem taka szczęśliwa, że dieta przynosi efekty! Chociaż z drugiej strony - dobra, dobra, lepiej może się na razie nie cieszyć; pierwsze kilogramy zawsze najłatwiej zrzucić, poza tym jest niebezpieczeństwo, że po zakończeniu diety wrócą... I nie wiadomo już, czy się śmiać, czy płakać xD




Około 13, schodząc do kuchni po herbatę, usłyszałam od mamy, że jestem 'blada jak ściana'... Czyżby to od zbyt niskich bilansów? A może po prostu ze zmęczenia, przez pogodę? W sumie czuję się dobrze, więc nie wiem, skąd ta bladość. 
W każdym razie zaniepokojona mama kazała mi zjeść mandarynkę, bo 'to witaminki'. No cóż, zawsze lepiej jest zjeść mandarynkę niż ciasteczko c; 


Bilans:
jajecznica (215)
mandarynka (27)
kotlet mielony z ziemniakami (250)
dwie kromki bułki z serkiem topionym (150)
połowa podłużnej papryki (15)
Razem: 657/850


Ćwiczenia:
Yoga Challenge - Day 2
Wall Sit Challenge - Day 19 *REST*
100 nożyc poziomych
20 przysiadów



Nie wiem, czy jutro dam radę napisać - we wtorek mam sprawdzian z chemii, muszę też zrobić projekt z muzyki i ćwiczenia z edb. Ech, szkoła nie radość...
Trzymajcie się, chudzinki ;*




sobota, 10 stycznia 2015

#15 ~ 6. dzień A.I.T.

Buenos días!
Nareszcie sobota!! Nic tak mnie nie cieszy, jak budzenie się rano ze świadomością, że mogę jeszcze poleżeć w łóżku, poczytać książkę, pooglądać filmy... :D Do tego dzisiaj rano w końcu założyłam sobie konto na Spotify (esz2601)! Wy korzystacie z tego programu? Jeśli tak, koniecznie podajcie swoje nazwy w komentarzach!





Według diety, mój dzisiejszy limit kalorii to 800, ale wczoraj postanowiłam, że sama narzucam sobie 600 kcal. Bo tak :D Nie mało, ale też chyba nie masakrycznie dużo ;p

Przed śniadaniem weszłam na wagę, sądziłam, że po imprezie przytyję co najmniej 0.2-0.3 kg, a tu 47 kg! Tak samo, jak wcześniej :D Zostały już tylko trzy kilogramy <3

Bilans:
kanapka z serkiem topionym, wędliną, żółtym serem i sałatą (180) <--- na bogato! w sobotni poranek można ;))
jajko na twardo (78)
2 paluszki rybne i trochę ziemniaków (200)
kanapka z wędliną i sałatą (130)
Razem: 588/600


Dzisiaj rozpoczęłam 30 Days Yoga Challenge - REWELACJA! Ćwiczenia nie są męczące, jednak czuję, że porządnie się podczas nich rozciągam. Jeśli jesteście zainteresowane jogą, bardzo polecam Wam to wyzwanie!! <3 (link)


Ćwiczenia:
Yoga Challenge - Day 1
Wall Sit Challenge - Day 18 (2 min 50 sek)
20 przysiadów
100 brzuszków
100 nożyc poziomych


Do tego zakochałam się w Indie Folk'u *.* Poniżej zostawiam dla Was jedną z moich ulubionych piosenek ^^





Zastanawiam się też nad wykonaniem TMI Tag [Too Much Information Tag]. Chcielibyście, abym to zrobiła? c;

Miłego wieczoru, chudzinki! ;*





piątek, 9 stycznia 2015

#14 Cheat Day!

Dobry wieczór!!
Piszę po północy, ale dla mnie wciąż jest to piątek wieczorem :D
Dzisiaj byłam na melanżu u kolegi, było świetnie!! <3 Niestety zdążyłam się również nażreć mnóstwa słodyczy i paluszków (stare uzależnienie daje o sobie znać... c;), więc na 100% przekroczyłam limit kalorii. Teraz nie chce mi się ich nawet podliczać, bo naprawdę nie ma się czym chwalić... ;p

Jutro sama narzucam sobie limit 600 kalorii, do tego poćwiczę przynajmniej 1-2 godzinki. Aż się boję, co po dzisiejszej wyżerce zobaczę na wadze... Mimo wszystko nie żałuję jednak, bo wspaniale się bawiłam ze znajomymi ^^

Zauważyłam także, że z każdym kolejnym dniem coraz bardziej lubię zieloną herbatę <3 Na początku musiałam wypijać ją duszkiem, bo jej smak był dla mnie niemal nie do wytrzymania, ale teraz jestem w stanie samodzielnie wypić cały dzbanek, hahaha ;D

Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień pod względem diety pójdzie mi lepiej, niż dzisiejszy c;
Trzymajcie się ;*






czwartek, 8 stycznia 2015

#13 ~ 4. dzień A.I.T.

Bonjour!
Dzisiejszy dzień zaliczam do udanych. Zarobiłam piątkę z fizyki, a do tego dobrze napisałam sprawdzian z geografii :D
Rano waga 47 kg <3 Naprawdę chudnę!! I to mimo wczorajszego tortowego wybryku xD
Zostały mi jeszcze dwa kilogramy do osiągnięcia idealnej wagi. Co potem? Rozpocznę chyba 90-dniowe HSGD, aby ustabilizować wagę c;


Bilans:
kilka łyżek musli z jogurtem naturalnym (100) <--- nie jest tak dobre, jakby się mogło wydawać ;(((
3/4 kotleta schabowego (310)              
mandarynka (27)
barszcz ukraiński (93)
jogurt (119)
Razem: 649/700


Ćwiczenia:
45 min WF
Wall Sit Challenge - Dzień 16 (2 min 30 sek)


Nie mam dziś siły ani czasu na więcej ćwiczeń. Muszę pouczyć się do religii, jutro odpowiadam, żeby mieć na koniec semestru szóstkę.
Jak tam u Was?
Trzymajcie się ;*



PS. Nie wiem, czy jutro dam radę napisać - szykuje się spotkanie u kolegi ;)))